piątek, 13 stycznia 2012

Burze w styczniu

siedząc spokojnie w pracy otrzymałem maila z informacją o wyładowaniu atmosferycznym czyli w mojej miejscowości gdzieś uderzył piorun. Jeżeli myślicie, że jest to anomalia to jesteście w błędzie. Zima ma to do siebie że czasem spotykają się dwa burzliwe fronty ;) więc zdarza się to rzadko ale jednak.

No dobra bez smutków !

Zaczęliśmy weekend więc dla jednych będzie to sobotnia ciężka pracy wokół hobby w postaci domu a dla innych czas resetowania ustawień. Tylko pamiętajcie:
- nie mieszać
- nie przesadzać

spokojnego życzę.

czwartek, 12 stycznia 2012

Idzie śnieg

W tym roku zima jest trochę dziwna, mimo naszego wrażenia, że nas oszczędza (a raczej nasze portfele) to z drugiej strony trochę mnie to martwi. Komary to nas w lecie zjedzą.

Ale ja nie o tym miałem pisać.

Pogoda kształtuje się na nadchodzący weekend śnieżnie z lekkim mrozikiem:

będzie więc zapewne okazja do podniesienia temperatury na piecu i dołożenie do kominka. 

Pogodynki nadal mi brak, muszę przewidzieć to w budżecie w następnym miesiącu.

środa, 11 stycznia 2012

nie chce mi się .. ide spać

Powiem tak .. trzy ciężkie tematy do obrobienia. Szambo poszło w zbiorniki zapasowe czyli czas na szambonurka :)

Poza tym kolejne nudne staty nie odbiegające od normy ale w sumie to się cieszę bo na razie mam wszystko pod kontrolą. Martwi mnie tylko ostatni brak prądu, będzie trzeba rozglądnąć się za jakimś agregatem i systemem redundancji co jak wiem z doświadczenia łatwym tematem nie jest.

Ale najpierw praca i ogarnięcie wszelakich pożarów ! Potem Szambo a dopiero potem jak się już wszystko uspokoi reszta.

co do pogody najbliższy tydzień przewiduję bez większych niespodzianek. Albo deszcz albo lekko śnieg. Temperatura w granicach dodatnich.

Acha muszę kupić jakąś pogodynkę czy jakoś tak

wtorek, 10 stycznia 2012

praca, stres, praca, dom

Wiem temat dziwny i  nic nie mówiący. Mimo wszelakich problemów w jednej jak i w drugiej pracy trzeba iść do przodu. To że dostało się po plecach batem nie zwalnia nas z wykonywania dalszych naszych obowiązków.

dzisiejszy dzionek z pewnością zapamiętam na długo ale cóż kolejna umowa podpisana i trzeba robić swoje.

Co do naszych mediów to poza uruchomieniem kilku urządzeń w "przyszłej" serwerowni nie zaobserwowałem jakichś większych skoków prądowych.

Pogoda raczej bez zmian ... tak jak i samopoczucie zresztą.

PS. Jutro okaż się czy burza minęła.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Domek drewniany

W domkach o konstrukcji drewnianej jest ciepło, miło, nie zbiera się nigdzie stęchlizna ani grzyb. A to dla tego że nie ma murów.

No i tu się zaczyna problem, powietrze w takich domkach jest suche! Biorąc pod uwagę ogrzewanie gazowe i kominek wszystko tylko potęguje efekt.

Oczywiście rozwiązanie jest proste - trzeba kupić nawilżacz powietrza. Paradoks polega na tym, że w poprzedniej lokalizacji gdzie mieszkałem starałem się powietrze osuszyć.

Acha no i tak: nawilżacz jaki wygrzebała w necie  moja żona:

Będzie przynajmniej wesoło :D
Oczywiście link do dokumentu z zebranymi statystykami ciągle jest TUTAJ

niedziela, 8 stycznia 2012

Niedziela

Niedziela jest specjalnym dniem, w którym to dniu zazwyczaj siedzimy w domu a to oglądając telewizję a to przyjmując rodzinę, znajomych etc. etc.

U mnie była parapetówka dla części rodzinny. Żona szalała z wykwintnymi daniami trzeba było też zadbać o komfort gości pod względem temperatury otoczenia. Na szczęście wszelkie ciasta i inne dziwne rzeczy przygotowano dzień wcześniej więc na obecnych statystykach nie widać znaczących wzrostów prądu czy gazu. Zwłaszcza, że odpowiednie nagrzanie kominka zrobiło odpowiedni rezultat: 24 stopnie Celsjusza!

Ta wiem ktoś mi zaraz powie, że przecież drzewo też kosztuje. No tak ale na szczęście zapasy z własnego lasku trochę ratują sytuację mimo, że są okupione tonami zezwoleń na wycinkę odpowiednich drzew.

Zaglądając do dnia jutrzejsze w pogodę można snuć pewne optymistyczne plany:
i tak mniej więcej będą wyglądały następne dni.

Do dokumentu ze statystykami dodałem nową kolumnę: "różnica dzienna" obrazująca jaka danego dnia była różnica do dnia poprzedniego zużycia prądu, wody czy gazu

sobota, 7 stycznia 2012

Czas no kominek

Od dawien dawna przymierzałem się do modernizacji prowizorycznej podstawy pod kominek. Na ten cel przygotowałem wcześniej pospawaną ramę ze stali o grubości 1,5mm. Niestety wysokość wkładu ustawiłem zbyt wysoko więc w ruch poszła kantówka.

Skrócenie o 20 cm 1,5mm stali trochę zajęło, do tego poskracałem rury do komina. Najwięcej problemów było  kiedy trzeba było założyć na stojak z powrotem wkład warzący bagatela 94kg.

Przez całą modernizację został włączony piec na 45 stopni, temperatura w pokojach utrzymywała się na poziomie 21 stopni. Kiedy już udało mi się uporać z instalacją kominka ponownie ustawiłem piec na 30 i rozpaliłem w kominku. W momencie pisania artykułu temperatura w pokojach była na poziomie 22 stopni. W statystykach uśredniłem temp. pieca na 37.5 stopnia.

To tyle. Zastanawiam się czy po długim weekendzie będę miał nadal czas na codzienne prowadzenie zapisów ale pewnie ku waszej radości pewnie nie :D